Gdy 30 kwietnia dowiedziałem się

zmywarka gastronomiczna |Blacharz kraków |Kleje

„Gdy 30 kwietnia dowiedziałem się od Szpakowskiego, że jestem na liście zwolnionych i zapytałem dlaczego, odpowiedział mi, że nie ma obowiązku każdemu tłumaczyć się. Wybrałem się do generała Kowalskiego. Wyznał mi z rozbrajającą szczerością, że mnie nie zna, ale zaraz się dowie, o co chodzi. „Wykonał" przy mnie kilka telefonów, po czym powiedział „Macie bardzo dobrą opinię zawodową, ale jest jeden zarzut — nie jesteście zaangażowani politycznie." Jestem od sprawnego prowadzenia samolotu — odpowiedział — a nie od pisania na płotach.
Z organizacją partyjną Lotu rzeczywiście miał się na pieńku. Na początku lutego 1982 roku sekretarz organizacji w oddziale ANów przypomniał mu o zaległych od kilku lat składkach. — Statut mówi — odpowiedział Karpiński — że macie prawo skreślić po trzech miesiącach. Zróbcie to. Ale nie oddałeś legitymacji — zauważył sekretarz. — Oddam, jeśli jeszcze ją znajdę — brzmiała odpowiedź.
W ten sposób został wrogiem partii.
W zwolnieniu, które otrzymał od kadrowca podano, że musi odejść z powodu likwidacji jego stanowiska pracy. Latał na liniach krajowych, była to więc kpina w żywe oczy. Na jego miejsce, a także instruktora Lewandowskiego, który również wystąpił z partii, natychmiast przejęto nowych pilotów, choć trzeba było ich dopiero szkolić.“(10)

<<<< Jeżeli kulkę o średnicy | Człowiek z którym mam jechać >>>>

oferty pracy Radom |Forum Bukmacherskie |firmy zambrów