Spór wybucha na nowo

lakier na samochód |oferty pracy Tychy |turystyka

„Spór wybucha na nowo. Śmieszy mnie trochę, ale pewno dlatego, że jestem tu obcy. W Polsce działyby się straszne rzeczy, gdyby tak nagle zarządzono, że trzeba mówić „Kratków" zamiast „Kraków".
Pani wójtowa częstuje nas kawą i bananami. Ubite klepisko wydziela trochę chłodu, ale na liściach areku, które osłaniają werandę, widać też ciepłe, gęste krople wilgoci. Na ścianie — kolekcja przepięknej broni dajackiej. Długie dziryty o rozczapierzonym uchwycie, paradna szabla z zębami krokodyla i rękojeścią z rogu jakiejś antylopy, barwiony indygiem łuk, oszczep łowiecki, kołczan z zatrutymi strzałami, seria krótkich sztyletów, wyżarzanych tygodniami w prymitywnej dymarce, na koniec sławny miecz bojowy,
0 płaskiej, szerokiej klindze, służący podobno do obcinania głów przeciwnikom.
Za cukier, stare żelastwo i tkaniny wójt skupuje te cuda u Dajaków. Przypływają tu czasem z niedostępnych zakamarków dżungli, ciekawi wielkiego, cywilizowanego świata. Chyba nikt z mieszkańców Penadjam nie widział dajackich siedzib, przyczepionych do stromych gór, otoczonych bagnami i nieprzebytym lasem tropikalnym. Nie był przecież pewien mieszkaniec naszej wsi, który odważył się wybrać do dajackich mateczników. Płynął w górę rzeki przez trzy tygodnie i zaznał tylu przygód, że do dziś ma co opowiadać sąsiadom.“(13)

<<<< Tłumaczył Maria Orzechowska-Czy | - Nie - odparł pośpiesznie patrząc >>>>

oferty pracy Warszawa |koniecpol |hotele bydgoszcz